Wiersze Kasi Spalony

Kasia Spalony

KasiaSpalony

„(Nie)świadomość”

nim słońce wstanie
znów będziesz
i wzrokiem otulisz

już jesteś?

skąd ten pośpiech niewdzięczny
przybiegł i już milczy

i odejdziesz
tak nagle, jak spod ściany
pełnej zdjęć
pełnej wspomnień

idziesz
stoisz
znikasz

cześć!

„Nazwana (nie)miłość”

Sprzeczność
Wydzierająca marzenia
Ból
Rysujący wspomnienia
Krzyk
Wewnętrznego potwora
Samotność
Ukazana w drżących dłoniach

Strach
który nie koi ran

Ja
Pełna strachu istota
Moje oczy
Smutne jak czasu strata
Moje myśli
Chłodne niczym lód
I istnienie
Nieistotne jak mój ból

Ty
Zaufania podpora
Twoja dłoń
Inna od dłoni potwora
Twój wzrok
Przedzierający zwątpienie
Usta
Wspominające zapomnienie
Twoje stopy
Skierowane ku mnie
I oczy
Płaczące tylko we śnie